⛈️ Dziecko Cmoka Przy Karmieniu Butelką

cmokanie. moja córeczka ma 2 tygodnie. karmię ją piersią, nawał pokarmu minął, wydaje mi się, że idzie ku dobremu. martwi mnie tylko to, że często przy karmieniu słyszę cmokanie. mam wrażenie, że mała jest dobrze przystawiona, przełyka, ale pojawia się to cmokanie. koryguję pozycję, ona się denerwuje. nie. To powinnaś wiedzieć o karmieniu butelką [9 porad] Mleko mamy to najlepszy i najbardziej cenny dla dziecka pokarm. Czasem jednak – z różnych powodów – po konsultacji lekarskiej może się zdarzyć, że będziesz musiała sięgnąć po mieszankę i butelkę. Jak trzymać malca przy karmieniu Najlepiej dziecko trzymać na rękach w pozycji podobnej do tej, jakbyś karmiła piersią . Pamiętaj, że nigdy nie wolno zostawiać malucha samego, gdy ssie butelkę z mlekiem. Na początek. Do 6. miesiąca życia wszystkie niemowlęta powinny być karmione piersią lub mlekiem modyfikowanym na żądanie. Nie ma potrzeby podawania dodatkowego picia czy jedzenia, bo mleko w tym wieku jest wystarczające – zaspokaja wszystkie potrzeby dziecka. Jednak dla wszystkich wcześniaków mleko mamy jest pokarmem pierwszego wyboru. Nawet jeżeli dziecko nie może od razu być przystawione do piersi, warto regularnie odciągać pokarm i dbać o laktację. Odciąganie pokarmu powinno odbywać się ok. 6-8 razy na dobę, metodą: 7-5-3-1. Polega ona na tym, że odciągamy naprzemiennie z obu Z czasem, po powrocie do domu, sytuacja się stabilizuje i w karmieniu na żądanie zaczynacie czuć się swobodniej. Pamiętaj, nie można określić, że dziecko za każdym razem powinno być przy piersi określoną ilość minut, bo to zależy do temperamentu dziecka i jego potrzeb w danej chwili. Niektóre noworodki jedzą szybko i Jeśli to możliwe, zmieniaj pozycje przy karmieniu, aby uniknąć nadmiernego obciążenia jednej brodawki. Karmienie od strony, która jest mniej poraniona: Jeśli masz jedną brodawkę bardziej poranioną niż drugą, możesz rozważyć częstsze karmienie od strony, która jest mniej bolesna, aby umożliwić bardziej poranionej brodawce Poznaj bezpieczne pozycje karmienia butelką: pozycję klasyczną, przodem do mamy i na boku. Sprawdź, jak odbić dziecko po karmieniu. Zabawki idealne na prezent 15% taniej! Podstawowe zalecenia przy nawale pokarmu: zimne okłady na piersi po karmieniach (na ok.15-20 min.) picie naparu z szałwii (1-2 saszetki dziennie) przez 1-2 doby. jeśli dziecko nie jest w tym czasie karmione piersią – odciąganie pokarmu (min. 8 razy na dobę). FEN5P. Noworodek czy kilkumiesięczne niemowlę jest głodne co 2-3 godziny, a nawet częściej. To oznacza, że także na spacerze, w urzędzie czy w sklepie może nagle zacząć głośno domagać się piersi. Co zrobić, gdy maluch chce jeść, a do domu daleko? Jak karmić w miejscach publicznych? Karmienie w miejscu publicznym? Naturalne, a jednak krępująceKarmienie piersią to jedna z najbardziej naturalnych ludzkich czynności: do tego przecież służą piersi, aby nimi karmić. Jednak robienie tego w miejscach publicznych, poza zaciszem domowym, może się spotkać nie tylko z niepochlebnymi spojrzeniami, ale także niewybrednymi komentarzami czy nawet szczerym oburzeniem. Mimo wszystko, czasem jednak musimy nakarmić niemowlę poza domem i nie zawsze uda nam się znaleźć pokój dla matki karmiącej. Warto przy tym zdawać sobie sprawę, że jeśli nawet dla nas samych nie jest to krępujące, to może być żenujące dla innych – i należy wziąć to pod w miejscach publicznych a typ mamyWiększość mam posiada zdecydowane poglądy na temat publicznego karmienia piersią. Można wyróżnić trzy najczęstsze typy zachowań:mama wstydliwa: uważa karmienie piersią przy innych za wstydliwe, nie robi tego także przy innych osobach z rodziny – mamie, cioci, czy nawet przy mężu. Nigdy nie karmi dziecka piersią, jeśli nie może się gdzieś schować. Jeśli maluch musi zjeść poza domem, odciąga pokarm wcześniej laktatorem i podaje mleko butelką, albo cierpliwe znosi płacz głodnego niemowlaka, starając się jak najszybciej wrócić do naturalna: uważa, że karmienie piersią to najbardziej naturalna rzecz pod słońcem. Rzadko rozstaje się z dzieckiem, więc karmi je wszędzie: w parku, w sklepie, na imieninach u cioci. Sądzi, że kobiety powinny mieć prawo do karmienia malucha piersią wszędzie, rzadko kiedy jest skrępowana podczas podawania dziecku piersi publicznie, a widok mamy karmiącej uważa za ogromnie ostrożna: przyznaje, że karmienie piersią jest sprawą naturalną, ale obawia się, że może to krępować innych. Stara się karmić dziecko w miejscach ustronnych, jednak gdy maluch gwałtownie domaga się jedzenia, karmi również publicznie, osłaniając pierś, aby nie było jej widać. Bez obaw karmi przy bliskich osobach, jednak nie robi tego w towarzystwie osób nieznajomych, w restauracji czy w galerii wskazówek podczas karmienia piersią w miejscach publicznychBez względu na to, jaką jesteś mamą, jeżeli zdarzy ci się karmić malucha w miejscu publicznym, pamiętaj o kilku ważnych sprawach:załóż odpowiednie ubranie – oczywiście jeszcze przed wyjściem z domu. Najwygodniejsze są biustonosze dla mam karmiących i specjalne bluzki do karmienia, z małą klapką, które osłaniają pierś przed spojrzeniem osób postronnych (zdjęcia w galerii pod artykułem)znajdź właściwe miejsce – dla ciebie i dla dziecka dobrze byłoby, aby było zaciszne, z dala od hałasu i tłumu. W centrum handlowym czy w parku wybierz ławeczkę w bocznej alejce, w urzędzie, na dworcu – o ile nie ma pokoju dla matki z dzieckiem – znajdź pusty korytarz lub poczekalnię. Na przyjęciu lub w domu, jeśli masz gości - wyjdź do drugiego pod ręką co potrzebne – w zasięgu ręki połóż torebkę, pieluszkę tetrową, kocyk dla dziecka i wszelkie inne rzeczy, których będziesz dyskretna – jeśli karmienie piersią nie jest dla ciebie krępujące, weź pod uwagę odczucia innych i staraj się nie zawstydzać innych. Gdy karmisz, nie szukaj kontaktu wzrokowego z innymi, spróbuj zasłonić pierś, obrócić się tyłem, zasłonić wózkiem. Obnoszenie się z karmieniem piersią raczej nie należy do dobrego nie karmić piesią?Mimo tego, że karmienie piersią – także publicznie – jest coraz bardziej popularne, nadal istnieją takie miejsca, w których karmić po prostu nie wypada. Za najbardziej krępujące uznaje się:przy stole (np. na przyjęciu, w restauracji) – zwykle stół znajduje się nieco pod linią biustu, dlatego inne osoby doskonale mogą zobaczyć twoją nagą pierś. Jeśli karmisz przy stole, usiądź bokiem, przykryj biust apaszką lub kościele – tu karmienie malucha piersią mogłoby zakłócić przebieg mszy lub przeszkadzać innym w skupieniu. Jeśli dziecko jest głodne, wyjdź na zewnątrz lub usiądź np. w korytarzu przed szkole lub przedszkolu – wbrew pozorom, to nie najlepsze miejsce na upowszechnianie naturalnego karmienia. Twój nagi biust – nawet jeśli nie jest całkiem odsłonięty – może wywołać sporą sensację, a nie chciałabyś chyba karmić w towarzystwie grupki rozchichotanych kilku – lub nasto- latków? Jeśli twój malec zgłodniał, zawsze możesz nakarmić go np. w gabinecie pielęgniarki, pustej szatni lub ewentualnie w sądzicie o publicznym karmieniu piersią? O napisanie tego artykułu poprosiła mnie osoba, która zajmuje się między innymi wspieraniem kobiet, które z różnych powodów karmią swoje dzieci inaczej niż piersią. Dużo się mówi o zaletach karmienia piersią. Jednak kiedy chcemy zachęcić do tego jak największą liczbę kobiet, zaczynamy podawać różne informacje na temat różnic między karmieniem naturalnym i karmieniem butelką, które są nieścisłe. Łatwo wtedy o nieporozumienia. Aby więc mniej opierać się na frazesach i ogólnikach, a bardziej na konkretach pomyślałam, że to dobry pomysł, żeby wyklarować różne kwestie dotyczące karmienia małych dzieci. Bliskość a więź W wielu artykułach dotyczących karmienia można się spotkać z informacją, że bliskość związana z naturalnym karmieniem jest nie do zastąpienia. Pojawiają się tutaj dwie wątpliwości. Po pierwsze, warto odróżniać bliskość, jaką czuje opiekun od bliskości, którą czuje dziecko. Po drugie, warto odróżniać uczucie bliskości od więzi. Uczucie bliskości jest ważne i pomaga w budowaniu relacji, ale więź to coś głębszego i bardziej podstawowego. Dziecko dostaje bliskość na różne sposoby – nie tylko podczas karmienia, ale cały czas kiedy ma kontakt z ważnymi osobami – fizyczny oraz emocjonalny. Byłabym za tym, żeby odejść od spostrzegania karmienia, jako jakiegoś wyróżnionego sposobu na bliskość i budowanie więzi. Przecież, jeśli karmienie piersią byłoby jedynym sposobem na bliskość i na budowanie więzi, w ogóle nie byłoby możliwości, by dziecko nawiązało więź z ojcem, babcią, ciocią czy starszym bratem. Podobnie dziecko karmione wyłącznie piersią może mieć bliskość i więź z osobami, które go nie karmią, ale są dostępne emocjonalnie, spędzają z nim czas, oferują miły dla dziecka kontakt fizyczny. Owszem, dziecko ma pewne wrodzone wzorce tego, czego się może na świecie spodziewać i czego potrzebuje, ale bierze to, co dostaje po urodzeniu i nie ma porównania, co by było, gdyby było karmione inaczej, ani poczucia straty. Może mieć co najwyżej nie do końca wysyconą potrzebę ssania, albo kontaktu skóra do skóry o co można zadbać na różne sposoby. Jednak w każdej relacji używa się takich sposobów budowania więzi, jakie są dostępne. Dla każdego dziecka istotnym narzędziem budowania więzi jest fizyczna bliskość i reagowanie na jego potrzeby, czyli dostępność. Warto zastanowić się, czy to, czym chcemy budować więź jest oparte na dostępności emocjonalnej, czyli jak duża jest przestrzeń na reagowanie na potrzeby dziecka w tym, co rodzic robi. Czy nie jest to tylko wykonywanie jakiejś mechanicznej czynności. Napisałam, że widzę, jak uczucie bliskości i przyjemność myli się z więzią. Uczucie bliskości wspomaga rozwój więzi, ale to nie to samo. Dziecku potrzebna jest dobra więź, a nie niesamowita więź. Dobra więź nie tworzy się w niesamowitych odczuciach, ale w powtarzalności, dostępności, przewidywalności. Wiele kobiet, które chciały karmić piersią, a nie karmi, ma różne trudne emocje związane z tą sytuacją. Żal do siebie, poczucie winy, krzywdy, złość, odczucie, że można było coś zrobić, a one tego nie zrobiły. Kobiety miewają też poczucie braku i straty. To uczucie jest związane: z tym, że kobieta jedno z dzieci karmiła piersią, a drugiego nie i teraz wie i czuje, że jest inaczej, z wyobrażeniem o karmieniu piersią – chciałam, wyobrażałam sobie, że będę karmić moje dziecko, a potem okazało się, że to z jakichś względów nie jest możliwe. Obie te sytuacje związane są z przeżywaniem pewnej żałoby. Procesu emocjonalnego żegnania się z czymś co było pożądane i pozytywnie odbierane a co okazało się nieosiągalne. Żyjemy w kulturze, która niestety ma dużą trudność z uznawaniem i wspieraniem tego rodzaju procesu żałoby. A to powoduje, że w wielu sytuacjach taki proces długo nie może się zamknąć. Z jednej strony widzę, że jest trudność z uznaniem tego, że kobiecie może być smutno i żal, że nie karmi swojego dziecka tak, jak chciała. Trudno zaakceptować emocje, jakie się wtedy pojawiają, obok smutku również złość, bezradność i różne obawy. Widzę w dyskusjach między rodzicami dużo komentarzy w rodzaju: „nie możesz tak czuć‚” „nie przejmuj się, to nie jest ważne”. To nie sprzyja przeżyciu trudnych emocji do końca. Z drugiej strony, kiedy uda się już to zamknąć, pojawiają się głosy, które mówią o stracie, którą kobieta, czytając teksty z oceniającym wydźwiękiem zaczyna przeżywać na nowo. Zadbanie o te wszystkie rzeczy i emocje tworzy większą przestrzeń na wrażliwość na potrzeby dziecka. Troszczenie się o siebie jest nie mniej ważne niż troska o dziecko – matka i dziecko to naczynia połączone. Takie zadbanie o siebie i swoje emocje jest ważne również dla pary, dla ojca, który mógł mieć różne wyobrażenia o tym jak miało wyglądać karmienie piersią a nie tylko dla kobiety. Warto więc pamiętać, że każda relacja i więź jest unikalna. Żadnej nie da się porównać do innej. Więź kobiety z każdym z jej dzieci jest zupełnie inna, nawet jak dzieci są tak samo karmione. Także więź dziecka z ojcem i z matką jest inna, choć inna nie znaczy tutaj lepsza ani gorsza. Myślę też, że za mało się ciągle mówi o tym, że więź, relacja to coś, co buduje się przez wiele lat, właściwie przez cały czas, kiedy mamy z kimś kontakt i że każda relacja ma różne etapy, wiele narzędzi bliskości, które nie dość że inaczej wyglądają w różnych relacjach to jeszcze cały czas się zmieniają. W radzeniu sobie ze stresem, żalem, poczuciem winy może też pomóc odejście od myślenia w kategoriach: „muszę z pomocą karmienia butelką zastąpić karmienie piersią” (w kwestiach pozażywieniowych), i skupienie się na pytaniu: “jak mogę budować bliskość w mojej konkretnej sytuacji z tym konkretnym dzieckiem?” Jest to między innymi pytanie o to, które momenty, sytuacje, interakcje pomagają kobiecie czuć się dobrze, bezpiecznie, spokojnie i odpowiadać na potrzeby dziecka. Może więc się zdarzyć, że to karmienie butelką jest takie bolesne i trudne, że sprawdzi się to, żeby przez pewien czas karmił tata lub inna osoba, a mama, by przytulała, nosiła dziecko. By nie skupiać się na tym, że tylko i wyłącznie karmienie buduje więź. Warto w każdej sytuacji wspólnej z dzieckiem szukać okazji do budowania relacji – kontakt skóra do skóry, noszenie, kąpanie, masowanie, patrzenie na dziecko. Ważny jest element wrażliwości na potrzeby dziecka i reagowanie na nie. Dla więzi po stronie rodzica ważne jest również to, że jest jakaś ilość takich sytuacji, gdy dla rodzica czas spędzany z dzieckiem jest przyjemnym doświadczeniem. Ale nie musi być tak, że są to wyłącznie doświadczenia przyjemne. Łatwiej czy trudniej Niewątpliwie z dostępnych jej możliwości, każda matka wybiera taką, która jest dla niej najlepsza, biorąc pod uwagę sytuację całej rodziny. Taka jest różnica między opisywaniem zalet mleka matki w ogólności a rozmową o konkretnych sytuacjach żywych ludzi. Są sytuacje, kiedy najlepsza możliwa dla matki i dziecka opcja to karmienie butelką – mlekiem własnym, innej kobiety lub mieszanką, albo karmienie mieszane. Warto więc nie poprzestawać na ogólnym opisywaniu zalet czy wad poszczególnych opcji, ale decydować się na wnikliwe przyglądanie się każdej konkretnej sytuacji z uważnością na to, jakie możliwości są dostępne i jakie czynniki potrzeba uwzględnić. Opieka nad dzieckiem niezależnie od sposobu karmienia wymaga od rodziców wiele zaangażowania i wysiłku. Dokładanie do tego jeszcze stresu związanego z ocenami i wymaganiami, które słyszy matka lub tymi, które ma na swój temat, oraz stresu związanego z różnymi skutkami tej sytuacji, utrudnia tworzenie więzi. Źródłem niepotrzebnego stresu bywa zalecenie, żeby być przy dziecku spokojnym i zrelaksowanym. Rzeczywiście w karmieniu dziecka, jak i w każdej innej czynności pomaga bycie spokojnym i zrelaksowanym, trudno się z tym nie zgodzić. Z drugiej strony oczekiwanie, że kobieta ma być spokojna i zrelaksowana, powoduje u niej jeszcze większy stres, kiedy jest inaczej. Potraktowanie samej siebie łagodnie: “To jest ok czuć to, co czuję”, “mam prawo zatroszczyć się też o siebie”, “robię to co mogę i tyle ile mogę i to jest ok, by robić tyle, ile się da” dużo częściej pomaga w tym, żeby być spokojną niż wywieranie presji na siebie samą lub uleganie takiej presji z otoczenia. Skuteczne bywa wybieranie ze swojego otoczenia ludzi, którzy są wspierający, czyli takich, z którymi kobieta czuje się dobrze. Pomaga też unikanie rozmów na temat karmienia i nie karmienia piersią – z osobami, które radzą, pocieszają, oceniają, lekceważą perspektywę matki. Co się dzieje? Wiele sytuacji, w których dziecko jest karmione butelką, a nie piersią jest spowodowane czynnikami, które leżą po stronie dziecka albo są wynikiem wspólnej historii matki i dziecka – tym, co się wydarzyło w trakcie porodu i pierwszych prób karmienia. Ważne jest zrozumienie tego, co konkretnie się zadziało w tym wypadku, co spowodowało, że karmienie piersią nie wyszło. Pozwoli to zaopiekować się konkretnymi okolicznościami, które doprowadziły do karmienia w inny sposób niż się chciało. Każda sytuacja jest unikalna. Warto poszukać wsparcia, żeby to sobie poukładać. Przyczyny trudności w karmieniu piersią (i zrezygnowania z karmienia piersią) mogą być rozmaite: długa separacja matki i dziecka po porodzie zaburzenia napięcia mięśniowego u dziecka zaburzenia odruchu ssania u dziecka przedwczesny poród dziecko osłabione po porodzie temperament – dziecko mało aktywne ale też bardzo wrażliwe, albo bardzo szybko denerwujące się jak coś nie wychodzi niskie przyrosty na wadze i związany z tym niepokój matki i specjalistów. Czytając historie matek, które bardzo przeżywają to, że nie karmią w taki sposób, jak to sobie zaplanowały, wielokrotnie miałam refleksję, że często sposób karmienia jest tylko przejawem jakiejś trudności, która nie znika wraz ze zmianą karmienia. Myślałam o sytuacjach kiedy para matka-dziecko potrzebuje wsparcia, kiedy więź nie ma za wiele wspólnego ze sposobem karmienia a dużo większy związek z tym, że: dziecko jest nadwrażliwe na dotyk, nie lubi się przytulać i trudno znaleźć sposób na przyjemny dla niego kontakt fizyczny opieka nad dzieckiem jest bardzo trudna i pochłania bardzo dużą część energii rodzica lub obojga rodziców matka ma poczucie winy z powodu tego jak karmi dziecko i jest przekonana, że nie uda jej się zbudować relacji z dzieckiem. W wielu sytuacjach karmienie butelką może być wsparte przepracowaniem trudnych emocji, także tych związanych z tym, co raniącego matka usłyszała od innych osób na temat tego, że karmi butelką. Ważna jest świadomość tego, że jeśli matka z jakiegokolwiek powodu zmaga się z takimi odczuciami, że jest złą matką, albo że czemuś jest winna to są to rzeczy do zaopiekowania i przepracowania, bo pozostawione same sobie, bywa że bardzo długo, utrudniają budowanie relacji z dzieckiem. Zdarza się że nawet po 10 latach od narodzin dziecka coś co matka usłyszała zaraz po porodzie i wzięła sobie do serca, wciąż utrudnia jej relację z dzieckiem, bo nigdy nie zdarzyła się taka sytuacja, żeby to zostało potraktowane jako pewne zranienie do przepracowania, a nie “fakt”, porażka itp. Jestem za tym żeby w ogóle wyrzucić z rodzicielstwa taką kategorię jak porażka. Spotykam rodziców, którzy opowiadają o bardzo trudnych sytuacjach: o bólu, wyzwaniach, braku wsparcia, braku wiedzy jak sobie pomóc. Większość tych sytuacji jest takich, że potrzeba dużo wsparcia, co najmniej od bliskich i od osób które doświadczyły podobnych sytuacji. Nikt celowo sobie nie robi tego, żeby być w takiej sytuacji. Nikt, kto mógłby uniknąć takiego stresu i przeżyć nie decyduje się na to “specjalnie”. Jest to więc bardzo ważne, żeby kobieta miała realne wsparcie w tym, jak opiekuje się dzieckiem, żeby czuła, że ma prawo do takiego wsparcia i że jej potrzeba wsparcia jest w takiej sytuacji OK. Takie wsparcie polega na przykład na tym, że kiedy matka odciąga mleko, ktoś inny zajmuje się dzieckiem, albo zastępuje ją w innych zadaniach. Często to nie sposób karmienia dziecka oddala matkę i dziecko, ale brak wsparcia, a co za tym idzie, mniej czasu na swobodny, radosny kontakt z dzieckiem i mniej siły. Chciałabym też uznać wszystkie te mamy, które dzielą się swoim mlekiem z innymi kobietami, kiedy jest taka potrzeba i wyrazić wobec nich wdzięczność. Kiedy piszę o przepracowywaniu sobie różnych kwestii, mam na myśli, oprócz poradzenia sobie z wieloma trudnymi emocjami, także proces rozróżniania tego, co jest obserwacją a co przekonaniami i interpretacją danej sytuacji. Przykładem takiej interpretacji, która utrudnia bycie matką, może być poczucie, że dziecko “odrzuca” matkę. Tymczasem, ono może być niespokojne, zdenerwowane, zmęczone, czuć się niekomfortowo. Nie są to oznaki odrzucenia a bardziej tego, że dziecko sygnalizuje swój dyskomfort i liczy na pomoc. Czasami są to oznaki tego, że kontakt między matką i dzieckiem nie przebiega gładko i potrzebuje wsparcia. W takich sytuacjach pomocne bywa wyjście poza własne spojrzenie na relację z dzieckiem, umiejętność nabrania dystansu. Jednym ze sposobów na to, jest znalezienie kogoś, kto w akceptujący sposób wysłucha i zrozumie, ale też da szansę na to, żeby zobaczyć, jak inaczej można rozumieć sytuacje, które zdarzają się między matką i dzieckiem. I tutaj znowu wstyd i poczucie winy utrudniają sięganie po taką pomoc. Czasem jest również tak, że trudności przeżywane przez matki – zarówno te, które karmią piersią jak i te, które karmią butelką mają swoje źródło w sposobie przeżywania macierzyństwa, relacji z dzieckiem, różnych wyzwań, które pochodzą jeszcze z czasów zanim kobieta została matką. Na przykład, niezależnie od sposobu karmienia, u mam pojawiają się obawy, że dziecko bardziej potrzebuje mleka niż relacji z matką i że matka jest dla niego głównie źródłem pożywienia. Cała teoria więzi oparta jest na tym, że kontakt z opiekunem jest dla dziecka czymś daleko więcej niż okazją do zdobycia pokarmu a jednak dalej w nieświadomości dorosłych przetrwały myśli o tym, że dla dziecka priorytetowe są potrzeby czysto biologiczne – jedzenie, spanie itp. Tak więc obawy o to, że dziecko szuka bliskości matki tylko dlatego, że ona daje mu jeść, są przejawem myślenia, które obecne jest w całym naszym społeczeństwie i często trafia na podatny grunt u konkretnej kobiety, zwłaszcza wtedy, kiedy pojawiają się jakieś trudności. Jako zakończenie i podsumowanie chciałabym napisać, że po przeczytaniu zwierzeń mam karmiących butelką mam taką refleksję, że różne rzeczy, które przeżywa matka utrudniają jej budowanie relacji z dzieckiem, kiedy utrudniają sięganie po pomoc. Poczucie winy i osobistej porażki często powoduje, że widzi się w różnych przeżywanych trudnościach nieuniknioną konsekwencję tego, że matka nie karmi piersią a nie coś co: może było wcześniej niż karmienie może jest do zmiany może w ogóle nie ma związku z karmieniem może jest konsekwencją tego, jak niedostosowaną do swoich potrzeb pomoc otrzymała matka. Jeśli mam jakieś pragnienia związane z tym tekstem to takie, żeby mamy, którym jest trudno szukały pomocy i w dodatku, żeby trafiały na osoby, które im takiej pomocy udzielą. Agnieszka Stein psycholog, autorka książek o rodzicielstwie bliskości, Na zakończenie zachęcamy do wysłuchania rozmowy Agnieszki Stein z Gosią Stańczyk, której przedmiotem jest rodzicielstwo – karmienie a bliskość: Obrazek wyróżniający: zdjęcie z archiwum Fundacji „Mlekiem Mamy”. Mleko początkowe a następne. Jaka jest różnica? Kiedy zmienić? Mleko początkowe a następne. Dowiedz się, kiedy zmienić mleko i co powinno cię zaniepokoić podczas zmiany. Karmienie butelką. Na żądanie? Piersią karmi się na żądanie. A jeśli niemowlę dostaje mleko modyfikowane z butelki? Jak je podawać? Joanna Szulc Karmienie butelką. Jak odzwyczaić dziecko? Coraz częściej myślicie, że już czas odzwyczaić dziecko od picia z butelki ze smoczkiem, tylko nie wiecie, jak się do tego zabrać? Oto ściągawka. Marta Sosnowska Butelka do karmienia - jak wybrać najlepszą? Gdy dziecko ma być karmione mlekiem modyfikowanym, trzeba się zaopatrzyć nie tylko w mieszankę, ale także odpowiednie butelki i smoczki. Oto krótka ściągawka, która może wam pomóc w ich wyborze. Beata Ciepłowska-Kowalczyk, miesięcznik ?Dziecko?; konsultacja Magdalena Bednarczyk, neurologopedka Mleko dla małych głodomorów Co zrobić, gdy maluch nie najada się swoją porcją mieszanki? Można sięgnąć po sycące mleko z dodatkiem węglowodanów złożonych. Opracowanie Magda Rodak; konsultacja: dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek Drzemki w czasie karmienia Moja miesięczna córcia często przysypia w trakcie karmienia. Czy powinnam jej na to pozwalać? A może trzeba ją budzić, żeby wypiła całą porcję mieszanki? SARA Pojenie przeziębionego niemowlęcia Mój czteromiesięczny synek jest zakatarzony. Słyszałam, że chore dziecko trzeba poić. Ale on nie chce pić, nawet mleka nie wypija tyle co zwykle. Co robić? Czy proponować mu częściej mleko modyfikowane, czy raczej wodę? AGATA Zmiana mieszanki Moja córeczka ma trzy miesiące. Karmię ją piersią, ale od czasu do czasu dokarmiam mlekiem modyfikowanym. Czy powinnam trzymać się jednej mieszanki, czy też mogę po zużyciu opakowania podać małej mieszankę innej firmy? KAROLINA Mleko dla roczniaka Mój synek wkrótce skończy 12 miesięcy. Jakie mleko powinnam mu podawać w 2. roku życia? Zwykłe czy modyfikowane? Następne czy junior? A może mieszankę wzbogaconą dobrymi bakteriami? Synek jest zdrowy, nie ma alergii. Co wybrać? OLGA Wybór butelki i smoczka Postanowiłam odstawić dwumiesięczną córeczkę od piersi. Pediatra powiedział mi, jaką mieszankę kupić, ale mam problem z butelką i smoczkiem. Na co powinnam zwrócić uwagę przy zakupie? MARZENA Apetyt kontra schemat żywienia Dlaczego niemowlęta karmione naturalnie dostają pierś na żądanie, a dzieci "butelkowe" są karmione według schematu? Moje czteromiesięczne dziecko chce jeść częściej, niż jest to zalecane. Czy muszę w takiej sytuacji przetrzymać je, dopóki nie przyjdzie pora posiłku? IZA Niechęć do mleka i kaszki Nasz 10-miesięczny malec został odstawiony od piersi ze względu na chorobę mamy. Przeszliśmy na mleko modyfikowane i kaszki, które zjadał z apetytem, ale teraz nie chce ich tknąć. Co możemy dawać synkowi, żeby zastąpiło mu to mleko przez cały dzień? ZBYSZEK Jedzenie na raty Moja dwumiesięczna córeczka strasznie długo je. Karmienie trwa 30-40 minut. Mała wypija 30 ml, a potem przestaje ssać. Zmieniam jej pieluszkę - zjada kolejne 20 ml. Odkładam ją do łóżeczka i kiedy zaczyna kwękać, znowu podaję jej butelkę. Tak dochodzimy do ok. 80 ml. I tak jest za każdym razem, gdy małą karmię. Czy to normalne? MONIKA Czy przekarmiam? Mam 4-tygodniową córeczkę. Początkowo karmiłam ją piersią, potem przeszłyśmy na mleko modyfikowane. Mała je 10-12 razy na dobę po 40-120 ml. Przez dwa tygodnie przytyła kilogram. Teraz waży 4500 g. Czy można przekarmić noworodka? WERONIKA Smoczek dla wcześniaka Mój synek urodził się w 36. tygodniu ciąży. Teraz ma 6 tygodni i karmię go mlekiem modyfikowanym. Na razie używam do butelki najmniejszego smoczka (nr 1), ale zastanawiam się, czy nie zmienić go na większy. Trochę się boję, że mały będzie się krztusił. Kiedy takiemu wcześniakowi można wprowadzić smoczek dla wieku powyżej 1. miesiąca (nr 2)? PAULINA Pożegnanie z butelką Córa ma 14 miesięcy i wciąż je tylko z butelki. Zupa czy kaszka podawana łyżeczką nie przejdzie... Mała nie chce też brać jedzenia do rączki. Wszystko, co jej daję, ląduje na podłodze. Co robić? Kaśka Na Wasze Pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Mleko hipoalergiczne? Dokarmiam moją czterotygodniową córeczkę mlekiem modyfikowanym. Gdy pediatra usłyszał, że mam alergię, zasugerował, bym podawała małej mleko HA. Dlaczego? Dagmara Na Wasze Pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Kiedy można podać mleko krowie? Córka ma 11 miesięcy. Powoli wprowadzam do jej jadłospisu mleko krowie. Podaję jej jogurty i serki. Kiedy można całkiem zastąpić mleko modyfikowane zwykłym? Patrycja Na Wasze pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Za mało je? Mój czteroipółmiesięczny synek zjada najwyżej 130 ml mieszanki na jeden posiłek. W dodatku domaga się karmienia tylko pięć razy, o godzinie 9, 13, 16, 19 i 4 rano. Żeby zjadał sześć posiłków, jak przewiduje schemat żywienia niemowląt, budzę go o 23 i daję mu butelkę. Czy dobrze robię? Może skoro synek nie domaga się karmienia, powinnam dać mu spać? Ostatnio w ciągu czterech tygodni przybrał na wadze 710 g. Magda Na Wasze pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Niechęć do butelki Do tej pory karmiłam piersią, ale wkrótce wracam do pracy i muszę przestawić synka na mleko modyfikowane. Problem w tym, że mały nie chce pić z butli. Jak go przekonać? Synek ma pięć miesięcy. Edyta Na wasze pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Karmienie na żądanie? Synek ma 5 tygodni. Karmię go mlekiem modyfikowanym zgodnie ze schematem na opakowaniu. Mały wypija ok.?120?ml i teoretycznie powinien dostawać butelkę co cztery godziny, tymczasem zwykle już po trzech godzinach chce jeść. Czy podawać mu wtedy butelkę? Waży już 4500 g (od urodzenia przybyło mu 600 g). Lena Na wasze pytania odpowiada dr n. med. Izabella Łazowska-Przeorek z Kliniki Gastroenterologii i Żywienia Dzieci Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego Wakacyjna zmiana mieszanki Z pięciomiesięcznym synkiem wyjeżdżam na dwa miesiące do małej miejscowości. Nie wiem, czy jest tam dostępne mleko modyfikowane, które obecnie mu podaję. Czy mogę kupić mleko innej firmy? Maja Karmienie mieszane Tuż po narodzinach synek ważył 3150 g. Karmiłam go piersią, ale ponieważ słabo przybierał na wadze, lekarka kazała dodatkowo podawać mu mleko modyfikowane. Po każdym karmieniu piersią (ok. 7 razy dziennie) mały dostaje butelkę z mieszanką (wypija 70-90 ml). Jego waga szybko rośnie. W ciągu 18 dni synek przytył kilogram. Teraz ma pięć tygodni, a waży 4200 gramów. Czy to nie za dużo? Olga Mleko modyfikowane dla dwulatka Mój synek ma prawie dwa lata. Jak długo warto podawać dziecku mleko modyfikowane zamiast zwykłego? Czym różni się mleko oznaczone cyfrą 3 od mieszanki oznaczonej cyfrą 4? Zuza Dobór smoczka Moje roczne dziecko używa smoczka z czterema dziurkami, ale przepływ jest w nim zbyt wolny. Czy do podawania nie zagęszczonego mleka mogę używać smoczka z otworem w kształcie Y? Agata Słaby apetyt Jestem mamą trzymiesięcznego Mateusza. Syn jest karmiony butelką. Na początku jadł ładnie, ale w 2. miesiącu zaczął zostawiać połowę porcji. Raz wypija 60 ml, innym razem 120 ml. W sumie w ciągu doby zjada 550-600 ml. Waży tylko 5750 g. Czy spróbować podawać małemu inną mieszankę, w nadziei że mu bardziej przypadnie do gustu? A może zacząć dosypywać do mleka kaszki lub kleiku? Ewa Pozycje do karmienia butelką Karmiąc dziecko z butelki, powinniśmy - tak samo jak przy karmieniu naturalnym - zadbać o wygodną pozycję. Wygodną i dla dziecka, i dla rodzica. Paweł Zawistowski, fizjoterapeuta, autor książek i filmów ?Mamo, Tato, co Ty na to?, ekspert miesięcznika Dziecko Ojciec karmiący Od teorii przejdźmy do praktyki. Co możesz zrobić, żeby stać się prawdziwym ojcem karmiącym? Joanna Szulc, miesięcznik Dziecko Sycące mleko Zebraliśmy dla was najważniejsze informacje o różnych rodzajach mleka nieco bardziej sycącego niż zwykłe mleko modyfikowane. Magda Rodak, miesięcznik Dziecko Butelka z dobrze dobranym smoczkiem nie musi utrudnić naturalnego karmienia i spowodować wady zgryzu. Za to może pomóc w nauce prawidłowego ssania. Magdalena Bednarczyk, neurologopedka Zmiana mleka na następne Mleko modyfikowane początkowe jest dobre dla małego niemowlęcia. Ale półrocznemu dziecku już nie wystarczy. Jego potrzeby lepiej zaspokoi mleko następne. Beata Ciepłowska-Kowalczyk, miesięcznik Dziecko Jak dbać o akcesoria do karmienia? Akcesoria do karmienia mlekiem modyfikowanym lub odciągniętym mlekiem mamy wymagają starannej pielęgnacji. Tylko wtedy są dla dziecka bezpieczne. Beata Ciepłowska-Kowalczyk, magazyn Dziecko Karmienie butelką Przy karmieniu butelką obowiązuje parę ważnych zasad, które dość nagminnie są przez rodziców naginane. Beata Ciepłowska-Kowalczyk, miesięcznik Dziecko

dziecko cmoka przy karmieniu butelką